Finał w Eastbourne nie dla Radwańskiej! Wimbledon tuż, tuż…

Dzisiaj Agnieszka Radwańska zagrała w finale turnieju w Eastbourne. Był to ostatni sprawdzian przed rozpoczynającym się w poniedziałek Wimbledonem.
Po finale możemy zdecydowanie powiedzieć, że forma Agnieszki rośnie z każdym dniem. Co prawda dzisiaj przegrała, ale patrząc na wszystkie mecze, które rozegrała w tym turnieju, możemy stwierdzić, że Radwańska nabiera pewności siebie. Właśnie tego brakowało jej przez poprzednie miesiące. Krakowianka coraz częściej stosuje zagrania, które są jej specjalnością. Dzisiaj tenisistkom walkę na korcie utrudniał wiatr. Momentami piłka zmieniała kierunek, co niestety często zdarzało się 26-letniej Polce.
Pierwszego seta Agnieszka zaczęła bardzo skoncentrowana, walczyła niemal o każdą piłkę. O wysokim poziomie finału świadczy fakt, że już pierwsza wymiana liczyła 25 uderzeń! Na trawie to rzadkość. W pierwszej odsłonie rywalizacji  zawodniczki długo wygrywały swoje podania. Aż do stanu 4:4. Potem grę w swoje ręce wzięła Belinda Bencic. Szwajcarka wygrała kolejne dwa gemy i rozstrzygnęła I seta na swoją korzyść.
Radwańska była zła. Trudno się dziwić, bo grała na prawdę dobrze. W drugi set wkroczyła ze sportową złością. Pierwsze trzy gemy wygrała zdecydowanie, nie pozostawiając rywalce najmniejszych szans. Bencic szybko zaczęła odrabiać straty do „Agi”, ale na nasze szczęście Polka obroniła się i pozostała w grze. Mogła odetchnąć z ulgą. Niestety trzecia odsłona meczu to porażka Agnieszki Radwańskiej. Polka nie wygrała ani jednego gema. Na pewno na dzisiejszy wynik miało wpływ zmęczenie Radwańskiej po wczorajszym spotkaniu. Natomiast rywalka z Szwajcarii wczoraj miała wolne, bo z Caroline Wozniacki spędziła zaledwie trzynaście minut. Dunka polskiego pochodzenia poddała się z powodu kontuzji pleców.
Już za dwa dni rusza Wimbledon. Czy Radwańska w Wielkim Szlemie odniesie sukces? Na pewno Polka zrobiła progres, ale czy na dobry wynik w Wimbledonie to wystarczy, przekonamy się niebawem. Wszyscy pamiętamy Wimbledon 2012 i finał Radwańskiej. Wówczas przegrała z Sereną Williams, ale walczyła jak lwica. Jeżeli teraz Polka będzie miała szczęście  i nie trafi na zawodniczkę, z którą ma ujemny bilans spotkań, to powinna zajść wysoko. Już wiemy, że pierwsze spotkanie Krakowianka rozegra z Czeszką Lucie Hradecką. Nasza tenisistka bez wątpienia będzie faworytką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>